Vagabonda filozoficznie · Vagabondowe początki · Vagabondowe przemyślenia o wolontariacie

Najtrudniejszy pierwszy krok

Jestem tutaj ponad tydzień i zastanawiam się czasem czy dobrze robię, że postanowiłam cały najbliższy rok spędzić na podróżowaniu, nie pracując w taki tradycyjny sposób, do którego przyzwyczailiśmy się.  Praca + 8h (minimum!!!) /płaca.  Zastanawiam się czasem czy nie zostanę w tyle za moimi znajomymi. Czy nie popełniłam błędu, bo powinnam skupić się na karierze?  Ale za chwile dochodzę do wniosku, ze bez sensu jest się porównywać do kogokolwiek, bo każdy żyje swoim życiem, każdy idzie swoją drogą. Poza tym… Czy idąc  rzadziej uczęszczana droga, mam się czuć gorsza? Bo mam inne wartości, którymi na ten moment chcę się kierować w moim życiu.To, na co się zdecydowałam wymaga odwagi, trzeba być pewnym swojej decyzji, trzymać się jej, a na końcu wyjść pewnym swego  ze strefy komfortu co przecież zawsze  powoduje większy lub mniejszy dyskomfort, strach i ból. To jest pierwszy krok. Następny, kiedy już jesteś na miejscu, gdzie poznajesz nowych ludzi, uczysz się nowych reguł, respektujesz je, bo w końcu jesteś gościem, przyswajasz  rożne rzeczy, porozumiewasz się w obcym języku, poznajesz nową kulturę. Eksplorujesz, dotykasz, smakujesz, widzisz, słyszysz, tworzysz nową strefę, swoje nowe życie.  Ale drugi krok tej podroży jest już przyjemny. Wszystkie inne pozostałe też. Najtrudniejszy pierwszy krok. Ale to już doskonale znamy z piosenek i nie tylko.

Tekst: Magdalena Vagabonda

https://www.facebook.com/MagdalenaVagabonda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s