Vagabondowe początki · Vagabondowe przemyślenia o wolontariacie

Komu w drogę…

12038096_1002408999823470_6496284130835280386_n

Początkowy plan, który powstał w mojej głowie jeszcze w Poznaniu, był taki:

-przyjeżdżam jako wolontariusz do obcego kraju, w którym zostaje 2-3 miesiące. Wracam do Polski na okres kolo 2 tygodni. Potem pojawiam się jako wolontariusz w nowym miejscu, w nowym kraju, gdzie zostaje również około 2-3 miesięcy. I znowu… Przylatuje do Polski, też na 2 tygodnie: żeby spotkać się ze znajomymi,  nacieszyć rodzina, przepakować walizki. I tak kilka razy… Aż uznam, że czas wracać do Polski albo być może postanowię zostać gdzieś na dłużej, niekoniecznie już jako wolontariuszka. Bo kto wie, gdzie będę za kilka miesięcy? Nie ja…

Za kilka dni minie więc miesiąc od kiedy wyjechałam z Polski. Coraz częściej jednak myślę, aby zmienić miejsce,w którym obecnie jestem… Pierwotny plan, aby zostać tutaj do końca stycznia, powoli modyfikuje się w mojej głowie. Myślę, że skoro tak daleko zaszłam, wynajmując moje mieszkanie w Polsce oraz decydując się na życie podróżnika-wolontariusza, nie warto ograniczać się do jednego miejsca, skoro całe Włochy i Europa, a nawet świat, stoją przede mną otworem. Tyle miejsc do zwiedzenia, tyle ludzi do poznania, tyle historii do wysłuchania (zwłaszcza tych historii zasłyszanych od wolontariuszy… Zawsze wypytuję ich co ich skłoniło do zostawienia swojego dotychczasowego życia i wyruszenia w nieznane. Co ich motywowało do wyjazdu, jakie kroki musieli poczynić, aby zostawić swoje znane życie i znaleźć się w miejscu, w którym są).

Myślę też, ze nie ma sensu planować na zapas wolontariuszowych miejsc, tylko  być w tym, co pojawia się na Twojej drodze i działając zgodnie z tym co podpowiada Ci intuicja i Twoje serce. Czujesz, że trzeba zmienić miejsce? Zrób to! Tak zrobiła wolontariuszka W. Tak zrobiły dziewczyny ze Stanów Zjednoczonych. Planowały zostać dłużej na agroturystyce, ale ponieważ nie czuły się do końca komfortowo w towarzystwie właścicielki agroturystyki, spakowały swoje torby i dwa dni później pojawiły się na Sycylii. Wolontariat uczy Ciebie wielu rzeczy. Miedzy innymi puszczania tego z czym Ci źle. Może to być miejsce, w którym Ciebie goszczą. Albo rzeczy, które robisz, jako wolontariusz. W życiu może być to puszczenie stresującej pracy, która wysysa z Ciebie codziennie energię do życia… Albo zerwanie z partnerem, z którym jesteś już tylko dlatego, że boisz się być sam/sama. Może warto puścić nasze ograniczające przyzwyczajenia, które kształtują nasze codzienne życie?

Mianownikiem powyższych decyzji i zrobienia kolejnego kroku na przód jest… Odwaga.

 

Tekst: Magdalena Vagabonda

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s