Vagabondowe początki

W gorącej wodzie

Tak, jestem w gorącej wodzie kąpana.  I tak bardzo chciałabym już wynająć moje mieszkanie. Kto nie chce szuka powodu, kto chce szuka sposobu. Znacie to powiedzenie?  Ja znam-z pracy w korporacji. W trakcie codziennych tzw.”operatywek” z menadżerami  na temat realizacji planu sprzedażowego, często to słyszałam (swoją drogą…cudownie jest używać w tym przypadku czasu przeszłego. Praca w korporacji to moje poprzednie życie, do którego wrócę tylko w ostateczności, czyli mam nadzieję nigdy).

Teraz szukam sposobu, aby jak najszybciej wynająć mieszkanie i działać, działać, działać! Póki co jestem jednak zawieszona. Okres świąteczny  też raczej nie przyśpieszy mojego działania. Pozostaje mi cierpliwość i ufność w to, że wszystko jest tak, jak powinno.

Kilka osób zapytało mnie czy szukam teraz pracy w Polsce… Nie, nie szukam. Nie na stałe. Wiem czego chcę i mam odwagę to zrobić.  Jak to napisała w mailu moja koleżanka:

„Hej Magdo, dzięki za możliwość śledzenia Twych losów. Umieszczę Twój adres na moim blogu:) Myślę, że to dobry moment, by napisać (coś co pewnie Ci już mówiłam:) mianowicie, że Ciebie podziwiam:) Uśmiecham się, ale piszę to naprawdę serio. Twoja odwaga i umiejętność działania są obiektem mej największej admiracji, a nawet ośmielę się napisać- adoracji. 🙂 Jesteś moim przeciwieństwem, albo, aby lepiej to wyrazić, napisze,że jesteś daleko przede mną – tam na horyzoncie, widzę Cię w miejscu – tam dokąd w końcu podążyć bym chciała; w punkcie, w którym znaleźć się – to moje marzenie. Masz silne poczucie niezależności, cudowną śmiałość i  energię,  której mi brakuje (lub, by się jej całkiem nie pozbywać – napiszę, że ona we mnie  drzemie, a ja nie potrafię jej dobudzić:))). Ja myślę – Ty mówisz;  Ja mówię – Ty działasz … Moje słowo rzadko popiera adekwatny czyn, U Ciebie słowo staje się ciałem.Podczas, gdy ja trwonię czas na rozmyślania i strzępienie języka, Ty jesteś w ofensywie. Ty jesteś z przodu, a ja w tyle wciąż się waham i rozważam (ech to poczucie bezpieczeństwa, którego kurczowo się trzymam, siła tego chwytu ma, zdaje mi się, źródło w mej nikłej pewności siebie) Ty przesuwasz granice komfortu, a ja czekam (na Godota?:) Uważam że to co zrobiłaś jest zdrowe i najlepsze. Gratuluje Tobie.Trzymam za Ciebie kciuki. Wyciągnij z Włoch jak najwięcej.

 Trzewia nigdy nie kłamią!!!Pozdrawiam Cię a.”
Czy ja już pisałam, aby wsłuchać się w swoje serce i iść za jego głosem?
Tekst: Magdalena Vagabonda
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s