Vagabonda o jedzeniu

Krótki post o tiramisu.

Tiramisu-ukochany przez Włochów deser!

To też mój ulubiony włoski smakołyk, jednak nie będę się tu wymądrzać, jak  tiramisu robić. Przepisów w internecie znajdziecie mnóstwo.

Że biszkopt, że nasączyć trzeba go kawą espresso i likierkiem, jak jest pod ręką, że kolejna warstwa jest z serka mascarpone, że potem jajka, cukier i śmietana, a na koniec płatki czekolady… Nigdy w życiu jednak nie zrobiłam tiramisu. Ja tiramisu tylko się zajadam nie- do-znudzenia. Tak bardzo, że kilka lat temu będąc w Cinque Terre we Włoszech, rozchorowałam się z tego powodu.

Czy wiecie co znaczy tiramisu?

Piszę post o tiramisu, bo nie wiem czy wiecie co kryje się pod tą nazwą? Też nie wiedziałam! Wolontariuszka z Węgier wtajemniczyła mnie w znaczenie tej słodkiej nazwy. Sprawdziłam w internecie i faktycznie!  Tiramisu (z akcentem nad „u”) znaczy… Poderwij mnie! (włoski czasownik „tirare” znaczy: rzucać, a „su” do góry). Takie angielskie: Lift me up! Zapewne poderwie nas duża ilość cukru we krwi 😉 Z duetem z likierem. Trzustka w każdym razie z wątrobą nie będzie zadowolona! Ale co tam! Ja koło tiramisu nie przejdę obojętnie.

Na zdjęciu: domowej roboty tiramisu zrobiony przez mojego hosta z Palermo, Massima.

Tekst: Magdalena Vagabonda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s