Vagabondowe zapiski z wolontariatów

Moc

Joga i wszelakie ćwiczenia oraz medytacja, to moja codzienna benzyna. Jedzenie dla mojego ciała i dla mojej duszy. Dostarczane regularnie, ponieważ inaczej nie odczuwam takiej mocy, harmonii i spokoju, których potrzebuję, aby cieszyć się każdą chwilą i każdym dniem, aby czuć radość i spełnienie w sercu… I tutaj pojawił się w hostelu problem, ponieważ ciężko medytuje mi się, kiedy wokół krążą goście, menedżer lub właściciel hostelu albo kiedy trzeba co chwilę kogoś check-inowć czy check-outować. Przypominam, że mieszkam w hostelowym pokoju, gdzie znajduje się 6 łóżek dla gości. Ponieważ zauważyłam, że poziom mojej pozytywnej energii spada, postanowiłam, że trzeba znaleźć szybko jakieś mądre rozwiązanie, aby się doenergetyzować i znaleźć czas, aby zgłębić się w to, co mi w duszy gra. Poprawić co trzeba, zmienić, przemyśleć, zrozumieć, przepracować i puścić. Dlatego każdego dnia odwiedzam teraz kościoły. Idealne miejsce na medytacje. Pod warunkiem, że kościół jest otwarty. Nie rozumiem dlaczego tak często drzwi kościołów są zamknięte.  Albo dlaczego mam płacić 3 euro, aby wpuszczono mnie do kościoła, kiedy chcę medytować? Czyż drzwi kościołów nie powinny być otwarte dla wiernych cały czas, tak, aby o każdej porze dnia, kiedy mają oni taką potrzebę, mogli się pomodlić do swojego Boga?

20160710_165628
Asana Wojownika II

Staram się regularnie medytować od dnia moich 33 urodzin. Wtedy postanowiłam zrobić sobie prezent i medytować 33 dni pod rząd. W tym celu zrobiłam nawet tabelkę, gdzie odhaczałam codzienne, zazwyczaj poranne medytacje, aby monitorować mój cel. Zaczęłam od 15 minutowych medytacji, teraz potrafię zanurzyć się w nich do 45 minut. W najbliższym czasie chcę siadać do niej 2 razy dziennie. Cały proces nazywam „medytacją magdalenową”. Medytuję na mój sposób, podążając za swoim sercem i intuicją, tak, jak czuję, że jest dobrze dla mnie. I zawsze po nich jest mi lepiej. To taki mój czas, gdzie spotykam się sama z sobą i mam czas przyjrzeć się moim emocjom, które często w ciągu dnia są zagłuszane przez różnorodne bodźce, docierające do nas z każdej możliwej strony. Patrzę, które emocje mnie wspierają, a co ciągnie mnie w dół, zadaję sobie pytania, aby bardziej zgłębić temat, a potem w ciszy czekam na informację, co zrobić, aby iść do przodu z uśmiechem na twarzy i radością w sercu.

Tekst: Magdalena Vagadonda

https://www.facebook.com/MagdalenaVagabonda/

Reklamy

One thought on “Moc

  1. Kościoły są zamykane ze względu na kradzieże i dewastacje. Proste.

    Opłaty za wejście do kościołów zabytkowych są związane z ich utrzymaniem. Tez proste. Jak idziesz na mszę świętą to opłaty przecież nie wnosisz. Z resztą do większości kościołów można wejść za darmo a płaci się tylko za wybrane np. strefy, wejście do krypt itp.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s