Vagabonda filozoficznie

3 książki, od których zaczęła się moja transformacja.

Gdybym miała wskazać dwa znaczące momenty, od których zaczęła się transformacja mojego myślenia, nastawienia i patrzenia na świat, powiedziałabym, że był to dzień kiedy trafiłam z powodu frustracji i życiowego niezadowolenia do coacha oraz pewien kwietniowy poranek, w trakcie którego na mojej szyi zauważyłam plamy, zdiagnozowane później przez tuzin dermatologów jako bielactwo. O tej chorobie pisałam już wcześniej, w tym poście.

Do posta warto zajrzeć. Piszę tam o miłości i całkowitej akceptacji siebie, o rzeczach, których w pewnym momencie mojego życia zabrakło i które doprowadziły mnie do miejsca, z którego potem musiałam się ewakuować…

Oczywiście, nic się nie zmieniło tak nagle, od razu. Żeby pozbyć się starych nawyków, przyzwyczajeń i wzorców, żeby zrozumieć, jakie błędy popełniam w moim myśleniu i postrzeganiu otaczającego mnie świata, potrzebowałam dużo czasu. Zresztą uważam, że jest to proces, który cały czas trwa. Do tego  nawiązuje też  nazwa mojego bloga. „In progess” znaczy „w trakcie”. Życie płynie i wszystko wkoło się zmienia: ludzie, miejsca, wolontariaty, które odbywam, ale w tym wszystkim zmieniam się też ja i to uważam za esencję moich wypraw. W mojej transformacji dużą rolę odegrały książki. Już dawno odłożyłam na półkę kryminały i powieści obyczajowe, a zaczęłam sięgać po pozycje na temat rozwoju osobistego. Obecnie czytam książkę napisaną przez buddyjskich mnichów z Wielkiej Brytanii, książkę, która traktuje o miłości i akceptowaniu innych, o wyzbyciu się nawyku krytykowania i obgadywania innych i przywiązaniu do rzeczy materialnych (książka jest napisana po angielsku i została wydana przez mnichów do darmowej dystrbucji).

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam 3 książki, dzięki którym powoli zaczęłam otwierać swoje oczy. Dzięki, którym jestem w miejscu, w którym jestem. Być może te pozycje już znacie. Jeśli nie, warto do nich zajrzeć i zrobić ćwiczenia, które tam znajdziecie.

  • „Obudź w sobie olbrzyma” (Anthony Robbins), książka napisana przez jednego z moich ulubionych trenerów motywacyjnych, którego miałam zresztą okazję widzieć na żywo dwa lata temu na Poznańskich Targach. Autor w swoich książkach pisze między innymi o tym, jak ważną rolę w naszym życiu odgrywają pytania, które sobie zadajemy. Wyjaśnia różnice między pytaniami zaczynającymi się od: „po co?” a „dlaczego?”, kładzie duży nacisk na emocje, które są motorem naszych działań, wykrzesza z nas motywację do działania i pomaga samodoskonalić.  Niestety, nie mam tej książki koło siebie, więc nie podam Wam przykładów, ale pamiętam, że jest w niej ogromna ilość zadań i ćwiczeń, które pozwolą poznać Wam bardziej Wasze potrzeby, wartości, cele i motywacje.

obudź w sobie olbrzyma

  • „Bądź aniołem swojego życia” (Ewa Foley) to pozycja, po przeczytaniu której będziecie wiedzieć, jak zadbać o siebie,  swoje zdrowie,  swój czas i energię, jak wzmocnić, poprawić relacje z przyjaciółmi czy zmienić nawyki na lepsze. Książka jest podzielona na trzy części i dotyczy strefy: fizycznej, mentalnej i emocjonalnej. Wszystkie trzy są ważne, aby do życia wprowadzić ład i harmonię. Często będąc w biegu zapominamy o tych kluczowych sferach, warto więc zajrzeć do książki i przypomnieć sobie co jeszcze możemy dla siebie zrobić, aby poprawić jakość naszego życia.

badzaniolemswojegozycia

  • „Wybory karmiczne” (Djuna Wojton). „Karma” znaczy „działanie”, o to wszystko co robimy teraz, ma wpływ na to, jak za chwilę będzie wyglądało nasze życie, w myśl znanej Wam zasady, że to co zasiejemy, zbierzemy. Skoro chcemy mieć satysfakcjonujące życie, warto przyjżeć się, czym to satysfakcjonujące życie dla nas będzie, sprawdzić co się za tym kryje, jakie marzenia, pragnienia i cele, a potem działać, działać, działać, wybierając oczywiście te działania i kroki, dzięki którym zbierzemy to, co nam w duszy gra, nie pozwalając juz na to, żeby cofać się… Do tyłu 😉 W książce znajdziecie dużo ćwiczeń, które pomogą Wam określić Waszą karmę.

Print

Kocham czytanie książek, niestety, w trakcie podróżowania z plecakiem, czytam o wiele mniej… Jeśli znacie jakieś inne inspirujące książki, zwłaszcza te na temat naszej transformacji, podzielcie się tytułami w komentarzach. Jak tylko przyjadę z wizytą do Polski, idę do księgarni!

Tekst: Magdalena Vagabonda

Reklamy

2 thoughts on “3 książki, od których zaczęła się moja transformacja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s