Vagabondowe zapiski z wolontariatów

3 zwroty, które z ust Vagabondy padają bardzo często.

„Flexibility is a must! Elastyczność to podstawa”. Chcesz podróżować, pomagać w różnych zakątkach świata, poznawać ludzi z drugiej półkuli globu, doświadczać, przeżywać, dużo się śmiać, bawić, uczyć, rozwijać się i mieć wspomnień pełne garście? Przygotuj się na to, aby mieć otwartą głowę i umieć dostosowywać się do różnych sytuacji. Nie przywiązuj się specjalnie do konkretnego efektu czy planu, tylko płyń z prądem podróży i zobacz, co życie Ci przyniesie. W zeszłym roku miałam robić w wakacje wolontariat w Polsce, jednak kiedy skontaktowałam się z moim polskim hostem dwa tygodnie przed przyjazdem, okazało się, że facet o mnie zapomniał. Musiałam więc znaleźć kolejny. Całe szczęście nie stało się to za granicą, tyko w Polsce, więc byłam spokojna o dach nad głową. Sytuacja jednak w innym kontekście mogłaby być bardziej nieprzyjemna. Innym razem mój przyszły host na Sycylii odwołał mój przyjazd, ponieważ postanowił zatrudnić na stałe wolontariuszy z Brazylii. Zamiast pojechać tam, wróciłam na wolontariat, który ukończyłam kilka tygodni wcześniej. Później ja sama zrezygnowałam z wolontariatu. A na samym początku moich wolontariackich wojaży, dokładnie w 5 tygodniu podróżowania,  musiałam wrócić nagle do Polski czego absolutnie w tamtym czasie nie planowałam.

  W takich sytuacjach nie ma sensu panikować, po prostu uwierz, że tak jak jest, jest dobrze i tak ma być.  „Flexibility is a must”.

„We volunteers have to stick together. My wolontariusze musimy trzymać się razem”. Zwłaszcza wtedy, kiedy brakuje nam pieniędzy, potrzebujemy pocieszenia czy kubka kawy o poranku. Ja podzielę się moją kawą, Ty następnym razem przyniesiesz mi ze sklepu tabliczkę czekolady. Ja zrobię zajęcia jogi, Ty warsztaty z masażu. Ja pożyczę Ci moją bluzkę, Ty sukienkę, bo po tylu miesiącach podróżowania i noszenia cięgle tych samych ubrań, miło od czasu do czasu założyć coś innego. Ja Ci podaruję moje zapasowe zatyczki do uszu, Ty nitkę dentystyczną. Ja zastąpię Ciebie w pracy, Ty następnym razem odkurzysz za nie pokój.

Tak. My wolontariusze pomagamy sobie, wspieramy siebie i dzielimy się tym, co mamy.

„oh…Volunters and their needs… Eh…Wolontariusze i ich potrzeby…” Jeśli miałabym wymienić trzy rzeczy, które zawsze wywołują wolontariacką radość i słowa, które bardzo często padają z naszych ust, to będzie to: kawa, tabliczka czekolady i deser.  Pytania, które usłyszycie najczęściej brzmią: Co mamy dzisiaj na deser? Chcesz trochę kawy? Kto podzieli się czekoladą? Kiedy zabraknie kawy, w kuchni następuje panika. Kiedy na stole pojawi się tabliczka czekolady, za dwie minuty nic z niej nie zostaje. A deser najchętniej jedlibyśmy trzy razy dziennie.

Tekst: Magdalena Vagabonda

Reklamy

2 thoughts on “3 zwroty, które z ust Vagabondy padają bardzo często.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s