Wolontariusze o workaway

Wyjazd na wolontariat jest dużo bardziej cenny niż nowa para butów czy iPhone.

Kilka słów na temat wolontariatu workaway oczami dziewczyny z Rosji: Zacznę od tego, że w tym roku zrobiłam pierwszy wolontariat workaway. To znaczy, jako wolontariuszka pomagałam już wcześniej, w innej formie, ale to nie było to  samo. Decydując się na wolontariat workaway tak naprawdę musisz tylko kupić bilet. Nie wiedziałam czym on jest, jak wybiera…… Continue reading Wyjazd na wolontariat jest dużo bardziej cenny niż nowa para butów czy iPhone.

Vagabonda filozoficznie

Jak Vagabonda trafiła do radio czyli samo nic się nie zrobi.

Na właśnie, samo nic się nie zrobi, więc któregoś dnia zrobiłam w głowie listę radiostacji, którym chciałabym opowiedzieć o moim doświadczeniu  związanym z wolontariatem workaway. Otworzyłam laptopa i zaczęłam do tych miejsc wysyłać maile. Wzięłam sprawy w swoje ręce. Zamiast czekać aż jakiś dziennikarz radiowy dowie się o mnie i będzie chciał ze mną przeprowadzić…… Continue reading Jak Vagabonda trafiła do radio czyli samo nic się nie zrobi.

Wolontariusze o workaway

Workaway to doskonała szansa na realizację pasji.

Wolontariat workaway oczami Alicji. Na swój pierwszy wolontariat w ramach workaway wyjechałam 3 lata temu, zaraz po ukończeniu drugiego roku studiów (a dokładniej tego samego dnia, którego pisałam egzamin poprawkowy; w podróż wyruszyłam, nie znając jeszcze jego wyników;)). Od dawna marzyła mi się samotna wyprawa, ale bałam się od razu rzucić na głęboką wodę, wzorując…… Continue reading Workaway to doskonała szansa na realizację pasji.

Wolontariusze o workaway

Dawaj z siebie codziennie dużo.

Samantha. Moja była współlokatorka. Razem dzieliłyśmy pokój przez cztery tygodnie we Włoszech. Wspaniała, wspierająca, empatyczna i pełna dobrego serca dziewczyna. Poprosiłam ją, aby napisała kilka zdań o wolontariacie workaway, aby podzieliła się z Wami swoją historią. Oto co napisała: „Pięć lat temu utknęłam w martwym punkcie. Właśnie ukończyłam uniwersytet, a moją rodzinę dotknęła wielka tragedia-mój…… Continue reading Dawaj z siebie codziennie dużo.

Vagabondowe fragmenty książki

Historia vagabondowej książki.

A w tle, po cichu, pisana jest książka…   Kiedy zaczęłam spisywać pierwsze kartki tej książki, robiłam to w sposób organiczny, nieregularny, pisząc to, co w danym momencie rezonowało ze mną najbardziej. Pisałam częściej, pisałam rzadziej, czasem pisałam na bieżąco, czasem po upływie jakiegoś czasu. Bez większego jednak planu, zarysu i ostatecznej wizji książki. Dlaczego?…… Continue reading Historia vagabondowej książki.

Vagabondowe zapiski z wolontariatów · Vagabondy różne worki

Post o życiu w społeczności

Życie w społeczności ma swoje wady i zalety. Jak wszystko.   Trudno mi opisać to miejsce. Trudno mi opisać jednoznacznie to doświadczenie jakim jest życie w społeczności (obecnie jest nas około 20 osób). Napisałam kilka tygodni temu post o takim życiu, tu we Włoszech. Od tego czasu moja cierpliwość i tolerancja na różne rzeczy, które…… Continue reading Post o życiu w społeczności

Vagabondy różne worki · Vagabondy zdrowe ciało, zdrowy duch

Joga, mata i ja, czyli jak zaczęłam prowadzić zajęcia z jogi.

Praktykujecie jogę? A może chcecie zostać nauczycielem jogi? U mnie to wyglądało tak… W kierunku jogi zwróciłam się kilka lat temu, kiedy na mojej szyi pojawiły się plamy (zdiagnozowane później jako bielactwo). Usłyszałam wtedy od lekarzy, że będę je mieć do końca życia, bo są one nieuleczalne. Wierząc jednak w holistyczne podejście do zdrowia, w…… Continue reading Joga, mata i ja, czyli jak zaczęłam prowadzić zajęcia z jogi.